Ulewne deszcze
W macierzyństwie ulewne deszcze nawiedzają nas co chwilę, prawda?
I tak sobie myślę ( choć to chyba oczywista oczywistość) , że wcale nie trzeba być zawsze dzielną. Tak nam wmówiono, więc wiele z nas zaciska zęby. Zaciska, bo macierzyństwo choć cudowne i wyjątkowe ❤️to jednak też niesie ze/za sobą wiele emocji, trudniejszych chwil, bezsilności, stresu, niewyspania. Mam wrażenie, że to przeświadczenie się zmienia, ale pamiętam siebie z początków macierzyństwa, moje zaskoczenie, że nie zawsze wiem co robić, że nie zawsze wszystko idzie jak z płatka, że dzieci są różne i ja też mam różne dni, emocje i to jest zupełnie normalne.
Można prosić o pomoc i nadal być supermamą,
Można ponarzekać i nadal być supermamą.
Można popłakać i nadal być dzielną supermamą.
A tęcza i tak się pojawi 🙂
Ps. W mojej książce też jest motyw tęczy!
